Zapomniane miejsca

Ślady, które zostały.
Historie poza głównym szlakiem.

Dwory, ruiny, dawne przeprawy, zaginione wsie, fortyfikacje i miejsca, do których prowadzi przede wszystkim ciekawość. Wokół Jezioraka takich historii jest znacznie więcej, niż sugerują turystyczne mapy.

Rzeka Liwa w leśnym krajobrazie

Lipowy Ostrów - tajemnice naprzeciw Siemian

Na wyspie zachowały się ślady dawnego gospodarstwa, dwa stare nagrobki i bardzo nietypowe betonowe konstrukcje leżące w wodzie.

Kochankowie z Lipowej Wyspy

Najbardziej znana miejscowa legenda, spisana przez Wiesława Niesiobędzkiego, opowiada o Arturze - młodym rybaku z Siemian - i Gerdzie, córce bogatego grafa z drugiego brzegu Jezioraka. Młodzi mieli potajemnie spotykać się na Lipowym Ostrowie. Gdy ich związek odkryto, podczas ucieczki przez wzburzone jezioro ich łódź przewróciła się tuż przy wyspie. Według legendy dwa dni później rybacy z Siemian znaleźli ich ciała, a oboje pochowano razem na Lipowym Ostrowie.

Opowieść do dziś łączy się z dwoma starymi mogiłami na wzgórzu. To legenda, nie udokumentowana historia tych konkretnych grobów, ale warto ją znać, bo od lat należy do lokalnej tradycji Jezioraka.

Poniżej wzgórza widoczne są fundamenty dawnego gospodarstwa. Przy brzegu leżą też dwie osiadłe na dnie betonowe łodzie - jeden z najbardziej osobliwych śladów na wyspie.

Skąd betonowe łodzie?

Są dwa ciekawe tropy. Pierwszy prowadzi do powojennej Politechniki Gdańskiej: w latach 70. uczelnia miała na Lipowym Ostrowie własną bazę. Pracownicy docierali tam łodzią przywiezioną z Gdańska, a na Jezioraku działały też modele szkoleniowe Politechniki. Nie ma jednak potwierdzenia, że dwa betonowe kadłuby należały właśnie do uczelni. Drugi trop jest starszy - w XX wieku, szczególnie w okresach niedoboru stali, budowano niewielkie jednostki i barki z żelbetu. Pochodzenie tych dwóch konkretnych łodzi nadal nie jest rozstrzygnięte.

Kanał Jerzwałdzki / Zdryński - zagadka z militarnym tłem

To nie jest krótki rów w lesie. Cała trasa od Jeziora Płaskiego do nagłego końca przy poprzecznej grobli ma blisko 2,4 km, z czego około 0,7 km prowadzi przez dwa śródleśne jeziora: Twaruczek i Zdryńskie.

Kanał Jerzwałdzki w lesie koło Jerzwałdu
Kanał Jerzwałdzki / Zdryński - zdjęcie własne.

Kanał zaczyna się w zachodniej zatoce Jeziora Płaskiego w Jerzwałdzie, niedaleko dawnego domu Zbigniewa Nienackiego. Przecina drogę Jerzwałd-Susz-Siemiany, dalej prowadzi przez las, Jezioro Twaruczek i Jezioro Zdryńskie. Od ostatniego jeziora biegnie jeszcze około 1,5 km, po czym kończy się przy ziemnym nasypie przecinającym kanał, którego górą biegnie leśna droga.

Za nią teren wyraźnie opada. Dalej można odnaleźć około kilometra suchego kanału prowadzącego w stronę stawu Karpieniec, a następnie system łączy się z Kanałem Gaudziańskim biegnącym ku jezioru Gaudy. Ten układ wody, grobli i obniżającego się terenu dobrze tłumaczy, dlaczego badacze wiążą inwestycję z systemem obronnym Prus Wschodnich i możliwością wykorzystania wody jako przeszkody od strony ówczesnej granicy z Polską.

Kanał ma 10-12 m szerokości, a miejscami zachowały się palowania brzegów typowe dla kanałów żeglugowych. Po wojnie droga wodna była wykorzystywana także do spławiania drewna. Dziś najciekawsza jest sama wędrówka jego brzegiem - od zwykłego leśnego kanału, przez dwa małe jeziora, aż do miejsca, w którym woda nagle się kończy.

Kanał Międzychodzki - zapomniana odnoga Jezioraka

Na północno-wschodnim krańcu Zatoki Rudnia zaczyna się sztuczny kanał prowadzący w stronę Międzychodu. Ma niespełna kilometr długości i dziś łatwo przeoczyć, że był kiedyś żeglowną częścią gospodarczego systemu Jezioraka.

Jego szerokość pozwalała na ruch barek typu oberlandzkiego. Najbardziej prawdopodobna interpretacja łączy kanał z końcem XIX wieku i transportem płodów rolnych - m.in. buraków cukrowych - w stronę sieci wodnej prowadzącej do Jelonek. Dokładna data i gospodarcze przeznaczenie nie są jednak tak dobrze udokumentowane jak w przypadku głównej trasy Kanału Elbląskiego, dlatego traktujemy je jako mocną hipotezę, a nie pewnik.

Najciekawsze jest to, co kanał mówi o samym Jezioraku: dawniej wodna infrastruktura była gęstsza niż dzisiejszy turystyczny szlak. Małe odnogi prowadziły do miejsc pracy, bindug, gospodarstw i lokalnego transportu.

Zatoka Rudnia - czy na dnie leży Dornier?

To jedna z najbardziej intrygujących opowieści związanych z Jeziorakiem, ale warto od razu zaznaczyć: identyfikacja wraku nie została przez nas potwierdzona w niezależnych źródłach archeologicznych ani wojskowych.

Serwis PojezierzeIławskie.pl opisuje relację lokalnego eksploratora, który przy niskim stanie wody miał odnaleźć w zatoce Rudnia, niedaleko Skitławek, elementy niemieckiego dwusilnikowego samolotu Dornier Do 217 E-2. Według tej relacji na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku podejmowano nawet próbę wydobycia wraku.

Na razie traktujemy tę historię jako fascynujący trop, a nie ustalony fakt. Właśnie dlatego pasuje do tego działu: Jeziorak ma nie tylko wyspy i zatoki, ale również opowieści, których zakończenie nadal pozostaje otwarte.

Co jest pewne, a co nie?

Pewne jest istnienie lokalnej relacji i publikacji opisujących domniemany wrak. Nie znaleźliśmy natomiast wiarygodnego, niezależnego potwierdzenia typu samolotu ani oficjalnej dokumentacji wydobycia.

Fabianki - dwór myśliwski Dohnów nad Liwą

W głębi bukowego lasu nad Liwą ukryte są pozostałości XVII-wiecznego dworu myśliwskiego. Założenie obejmowało główny budynek i dwie oficyny, a do wzgórza prowadził szpaler dębów.

Po wojnie działała tu leśniczówka, później ośrodek wczasowy. Niedokończone remonty i późniejszy pożar pogorszyły stan obiektu. W pobliżu Liwy funkcjonowała też śluza wykorzystywana do produkcji energii. To miejsce bardziej na leśną wyprawę niż klasyczne „zwiedzanie”.

Rzeka Liwa w okolicy Fabianek
Liwa przed jeziorem Fabianki · zdjęcie własne

Januszewo - pałac, który nie przetrwał 1945 roku

Rezydencja była wielokrotnie przebudowywana od XVII wieku. Szczególnie mocno z historią miejsca związani byli Oldenburgowie i później Heinfried von Lehndorff. W 1945 roku pałac został splądrowany i spalony.

Ruiny pałacu w Januszewie
Ruiny pałacu w Januszewie - Wikimedia Commons, szczegóły licencji na stronie źródłowej. Źródło ↗
Pełna historia pałacu w Januszewie →Auerswaldowie, Ostrowscy, von Besser, Oldenburgowie i Lehndorffowie.

Gubławki - dwór nad Kragą i skarb ukryty w dwóch kankach po mleku

Na stromym północnym brzegu zatoki Kraga stoi dawny dwór z czerwonej cegły. W 1880 roku majątek kupił Karl Finck von Finckenstein. Później mieszkała tu hrabina Helene Finck von Finckenstein, a dobra zaczęto nazywać „wdowią siedzibą”.

Największą zaletą miejsca jest położenie: przed dworem rozciąga się łąka schodząca ku skarpie, a dalej szerokie rozlewisko prowadzące z Jezioraka w kierunku Kanału Elbląskiego.

Do historii miejsca dopisał się współczesny epizod. W 2017 r. 14-letni Patryk Lessman, budując szałas w lesie, trafił kijem na metal. Pod ziemią były dwie stare kanki po mleku wypełnione pamiątkami ostatnich właścicieli majątku. Znalezisko, nazywane „Skarbem z Gubławek”, zawierało dziesiątki zinwentaryzowanych grup przedmiotów i setki dokumentów: listy, fotografie, pamiętnik Hansa Joachima von Finckensteina z czasów I wojny światowej, rzeczy osobiste oraz testament z lakową pieczęcią i herbem rodu. Znalezisko zabezpieczono i zinwentaryzowano muzealnie. Część rodzinnych pamiątek wróciła później do potomków Finckensteinów, a pozostała część depozytu miała trafić do Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. To jeden z najlepszych przykładów tego, że zapomniane miejsca w tej okolicy czasem naprawdę oddają swoją historię dopiero po latach.

Dwór w Gubławkach
Dwór w Gubławkach - fot. WiktorN.PL, CC BY-SA 3.0 PL, Wikimedia Commons. Źródło ↗

Matyty i wysiedlony Bukowiec - droga, prom i ślady dawnej wsi

Dzisiaj Matyty wyglądają jak spokojny koniec drogi nad północnym Jeziorakiem. Kiedyś był to jednak fragment ważnego lokalnego ciągu komunikacyjnego, a dalej na półwyspie istniał przysiółek Bukowiec.

Z Matyt do nieistniejącego Bukowca prowadzi malownicza droga, przy której z jednej strony rosną brzozy, a z drugiej prześwituje woda. Na krańcu półwyspu działała przed wojną karczma i prom przez przesmyk pomiędzy Jeziorakiem a Jeziorem Płaskim. Przeprawa skracała drogę z Zalewa do Siemian o około 4,5 km - w epoce pojazdów konnych była to realna oszczędność czasu.

Prom obsługiwała rodzina Schmolmannów. Według lokalnych opracowań osobę na drugim brzegu przywoływano okrzykiem „Hol über!”, czyli prośbą o przeprawę. W latach 60. XX wieku Bukowiec został wysiedlony. Zostały ślady zabudowy, dawnego cmentarzyka i pamięć o miejscu, które później przeniknęło również do opowieści związanych ze Zbigniewem Nienackim.

W samych Matytach rozmieszczono 16 tablic opisujących historię wsi. Zachował się też duży głaz upamiętniający mieszkańców poległych w I wojnie światowej. To sprawia, że Matyty warto potraktować nie tylko jako punkt nad wodą, ale jako małą terenową lekcję historii północnego Jezioraka.

Girgajny - dwór jak włoska willa

XIX-wieczny dwór w Girgajnach wyróżnia się formą włoskiej willi. Projektował go Otto Ernst Glüer. Dawny majątek miał również spichlerz i zabudowania gospodarcze, a z położonego na wzniesieniu dworu widać było jezioro. To przykład miejsca, które pokazuje, jak gęsta była niegdyś sieć niewielkich majątków wokół Zalewa i Jezioraka.

Dawny dwór w Girgajnach
Dwór w Girgajnach - fot. Lotek70, CC0, Wikimedia Commons. Źródło ↗

Mortąg - zaginiony dwór zakonu i pierwszy urząd Ulricha von Jungingena

Kilka kilometrów od Jerzwałdu istniał w średniowieczu dwór urzędników zakonu krzyżackiego. Dziś po zabudowaniach nie ma czytelnych ruin, a lokalizację trzeba odtwarzać z dokumentów, dawnych map i badań terenowych.

Mortąg nie był zamkiem w skali Szymbarka czy Malborka. Był raczej administracyjno-gospodarczym dworem i folwarkiem związanym m.in. z urzędem mistrza rybickiego. Badania historyczne i terenowe pozwalają coraz lepiej lokalizować ten zapomniany punkt zakonnej administracji.

Najbardziej znanym urzędnikiem związanym z Mortągiem był Ulrich von Jungingen, późniejszy wielki mistrz zakonu poległy pod Grunwaldem. Jako mistrz rybicki w Mortągu jest źródłowo poświadczony 26 czerwca 1383 r.; był to jego pierwszy potwierdzony urząd w strukturach zakonu. Z czasem awansował na kolejne stanowiska, zanim w 1407 r. został wielkim mistrzem.

Co można zobaczyć?

Nie jedź tu z oczekiwaniem ruin zamku. Wartością miejsca jest właśnie „nieobecność” - świadomość, że w zwyczajnym dziś krajobrazie działał kiedyś punkt administracji zakonu. To bardziej historia do odczytania z mapy niż klasyczny zabytek.

Miłomłyn - zamek schowany pod późniejszą zabudową

W XIV wieku Krzyżacy zbudowali tu zamek przy brodzie na Liwie. Z czasem wokół rozwinęła się osada otoczona murami. Z samej warowni zostało niewiele, ale pod późniejszą zabudową zachowały się gotyckie piwnice, a przy kościele stoi dawna wieża obronna i fragmenty miejskich murów. To dobra ciekawostka dla tych, którzy Kanał Elbląski chcą połączyć z historią miasteczek na jego trasie.

Kościół i dawna wieża obronna w Miłomłynie
Miłomłyn - źródło: Urząd Miasta i Gminy Miłomłyn. Źródło ↗

Pozycja Iławska - bunkry, które miały chronić węzeł kolejowy

Latem 1939 r. na południe od Iławy powstał system niemieckich umocnień znany jako Deutsch Eylau Stellung. Obejmował bunkry bojowe, obetonowane stanowiska i zabezpieczenia ważnych szlaków komunikacyjnych. Część obiektów zachowała się w terenie, m.in. w okolicach wsi Karaś. Szczególnie ciekawy jest schron ukryty pod drewnianą szopą maskującą - rozwiązanie wyjątkowe w skali regionu.

Schron Pozycji Iławskiej we wsi Karaś
Jeden ze schronów Pozycji Iławskiej we wsi Karaś - fot. Adam Płoski. Źródło ↗

Różnowo - pomnik z tablicą, która zmieniła znaczenie

W okolicznych wsiach zachowały się pomniki poległych z I wojny światowej. W Różnowie ciekawy jest nie tylko sam kamienny monument, ale także jego powojenna historia: pierwotną inskrypcję zastąpiono tablicą o zupełnie innym, politycznym znaczeniu. Na zachowanym postumencie widnieje późniejsza dedykacja „Bojownikom poległym w walce o Polskę Ludową”. Takie miejsca są materialnym zapisem kilku nakładających się epok.

Pomnik w Różnowie z powojenną tablicą
Pomnik w Różnowie - fot. Piotr Gapiński, źródło: Olsztyńska Strona Rowerowa. Źródło ↗

Kamieniec - Pruski Wersal i trzy miesiące Napoleona

Pałac Finckensteinów powstał w latach 1716-1720 jako jedna z najbardziej reprezentacyjnych rezydencji dawnych Prus. Późnobarokowa bryła, francuski charakter założenia i rozmach całego majątku sprawiły, że nazywano go Pruskim Wersalem.

Od 1 kwietnia do 6 czerwca 1807 r. mieszkał tutaj Napoleon Bonaparte. Z Kamieńca kierował sprawami imperium podczas kampanii w Prusach Wschodnich, przyjmował dyplomatów i spotykał się z Marią Walewską. Przez kilka tygodni mała miejscowość naprawdę znalazła się w centrum europejskiej polityki.

Dziś zostały monumentalne mury, park i relikty rozległego zespołu. To miejsce warto oglądać nie tylko jako romantyczną ruinę, ale jako fragment większej historii regionu - część wyposażenia i barokowe rzeźby z Kamieńca trafiły do Iławy.

Ruiny pałacu Finckensteinów w Kamieńcu
Pałac w Kamieńcu - fot. Bardrock, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons. Źródło ↗

Szymbark - dziesięć wież nad leśnym jeziorem

Zamek kapituły pomezańskiej w Szymbarku powstawał od XIV wieku. Ostatecznie zbudowano dziesięć wież i baszt, każdą o innym kształcie. Skala murów i ogromny dziedziniec sprawiają, że nawet jako ruina zamek nadal wygląda bardziej jak małe warowne miasto niż pojedyncza budowla.

Przez wieki warownia zmieniała charakter: od siedziby duchownych wysokiej rangi, przez obiekt obronny, po reprezentacyjną rezydencję. Zamek należał później do rodu Finckensteinów i przetrwał w tej formie do 1945 r.

Na dziedzińcu kręcono sceny do filmu Król Olch z Johnem Malkovichem. Obecnie obiekt jest własnością prywatną. Zgodnie z aktualną informacją Gminy Iława dziedziniec nie jest dostępny, ale warto obejść ruiny z zewnątrz i zobaczyć dawny park oraz Jezioro Szymbarskie.

Kiedyś · ok. 1869-1870Zamek w Szymbarku około 1869-1870 roku na litografii Alexandra Dunckera
Zamek w Szymbarku przed zniszczeniem · Alexander Duncker, ok. 1869-1870 · Polona / Wikimedia Commons · domena publiczna. Źródło ↗
DziśDzisiejsze ruiny zamku w Szymbarku, pierzeja wschodnia
Ruiny zamku w Szymbarku, pierzeja wschodnia · fot. 1bumer, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons. Źródło i licencja ↗

Wirtualne zwiedzanie

Zobacz dziedziniec i wieżę, nawet gdy brama jest zamknięta

Wirtualny przewodnik po zamku ma trasy spacerowe wokół murów oraz panoramy sferyczne pokazujące miejsca, do których obecnie nie można wejść podczas zwykłej wizyty.

Buczyniec - więcej niż pochylnia

Buczyniec kojarzy się przede wszystkim z Kanałem Elbląskim, ale starsze przewodniki zwracają uwagę także na zabudowę związaną z obsługą kanału. Były tu domy pracowników, popularna gospoda i schronisko dla żeglarzy oraz charakterystyczna szkoła nawiązująca formą do domów podcieniowych. Warto zejść z parkingu przy pochylni i spojrzeć również na samą wieś.

Pochylnia Buczyniec na Kanale Elbląskim
Pochylnia Buczyniec - fot. Wojciech Pędzich, CC BY 3.0, Wikimedia Commons. Źródło ↗

Baza w Siemianach

Zostań blisko Jezioraka.
A stąd ruszaj, kiedy masz ochotę.

Ten przewodnik powstał wokół miejsca, w którym sami lubimy być. Nasz domek jest 200 m od Jezioraka i 100 m od lasu - dobry na dni bez planu i jako punkt startowy do odkrywania okolicy.

Zadaszony taras domku w Siemianach
DomekSprawdź termin