Lipowy Ostrów - tajemnice naprzeciw Siemian
Na wyspie zachowały się ślady dawnego gospodarstwa, dwa stare nagrobki i bardzo nietypowe betonowe konstrukcje leżące w wodzie.
Przez lata groby obrastały lokalnymi legendami. Poniżej wzgórza widoczne są fundamenty dawnego gospodarstwa. Najbardziej zaskakujące są jednak dwie osiadłe na dnie betonowe łodzie - tzw. betonowce. Nie ma pewności, skąd dokładnie znalazły się przy wyspie; stare opracowania przytaczają kilka hipotez.
Tajemniczy Kanał Jerzwałdzki / Zdryński
Powstał w latach 30. XX wieku. Zaczyna się przy Jeziorze Płaskim, prowadzi przez leśne jeziora i urywa się w lesie przy suchej grobli. Dalej istnieją kolejne odcinki suchego kanału i system powiązany z okolicą Gaud.
Jego parametry są na tyle poważne, że prosta funkcja melioracyjna wydaje się mało przekonująca. W dawnych opracowaniach pojawia się hipoteza militarna - m.in. możliwość kontrolowanego zalewania terenu - ale nie ma podstaw, by przedstawiać ją jako dowiedziony fakt. Wiadomo natomiast, że przed wojną i jeszcze po niej system służył lokalnie do gospodarki rybnej.
Zatoka Rudnia - czy na dnie leży Dornier?
To jedna z najbardziej intrygujących opowieści związanych z Jeziorakiem, ale warto od razu zaznaczyć: identyfikacja wraku nie została przez nas potwierdzona w niezależnych źródłach archeologicznych ani wojskowych.
Serwis PojezierzeIławskie.pl opisuje relację lokalnego eksploratora, który przy niskim stanie wody miał odnaleźć w zatoce Rudnia, niedaleko Skitławek, elementy niemieckiego dwusilnikowego samolotu Dornier Do 217 E-2. Według tej relacji na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku podejmowano nawet próbę wydobycia wraku.
Na razie traktujemy tę historię jako fascynujący trop, a nie ustalony fakt. Właśnie dlatego pasuje do tego działu: Jeziorak ma nie tylko wyspy i zatoki, ale również opowieści, których zakończenie nadal pozostaje otwarte.
Pewne jest istnienie lokalnej relacji i publikacji opisujących domniemany wrak. Nie znaleźliśmy natomiast wiarygodnego, niezależnego potwierdzenia typu samolotu ani oficjalnej dokumentacji wydobycia.
Fabianki - dwór myśliwski Dohnów nad Liwą
W głębi bukowego lasu nad Liwą ukryte są pozostałości XVII-wiecznego dworu myśliwskiego. Założenie obejmowało główny budynek i dwie oficyny, a do wzgórza prowadził szpaler dębów.
Po wojnie działała tu leśniczówka, później ośrodek wczasowy. Niedokończone remonty i późniejszy pożar pogorszyły stan obiektu. W pobliżu Liwy funkcjonowała też śluza wykorzystywana do produkcji energii. To miejsce bardziej na leśną wyprawę niż klasyczne „zwiedzanie”.

Januszewo - pałac, który nie przetrwał 1945 roku
Rezydencja była wielokrotnie przebudowywana od XVII wieku. Szczególnie mocno z historią miejsca związani byli Oldenburgowie i później Heinfried von Lehndorff. W 1945 roku pałac został splądrowany i spalony.

Gubławki - dwór nad Kragą i skarb ukryty w dwóch kankach po mleku
Na stromym północnym brzegu zatoki Kraga stoi dawny dwór z czerwonej cegły. W 1880 roku majątek kupił Karl Finck von Finckenstein. Później mieszkała tu hrabina Helene Finck von Finckenstein, a dobra zaczęto nazywać „wdowią siedzibą”.
Największą zaletą miejsca jest położenie: przed dworem rozciąga się łąka schodząca ku skarpie, a dalej szerokie rozlewisko prowadzące z Jezioraka w kierunku Kanału Elbląskiego.
Do historii miejsca dopisał się współczesny epizod. W 2017 r. 14-letni Patryk Lessman, budując szałas w lesie, trafił kijem na metal. Pod ziemią były dwie stare kanki po mleku wypełnione pamiątkami ostatnich właścicieli majątku. Znalezisko, nazywane „Skarbem z Gubławek”, zawierało dziesiątki zinwentaryzowanych grup przedmiotów i setki dokumentów: listy, fotografie, pamiętnik Hansa Joachima von Finckensteina z czasów I wojny światowej, rzeczy osobiste oraz testament z lakową pieczęcią i herbem rodu. Znalezisko zabezpieczono i zinwentaryzowano muzealnie. Część rodzinnych pamiątek wróciła później do potomków Finckensteinów, a pozostała część depozytu miała trafić do Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. To jeden z najlepszych przykładów tego, że zapomniane miejsca w tej okolicy czasem naprawdę oddają swoją historię dopiero po latach.
Matyty i wysiedlony Bukowiec - droga, prom i ślady dawnej wsi
Dzisiaj Matyty wyglądają jak spokojny koniec drogi nad północnym Jeziorakiem. Kiedyś był to jednak fragment ważnego lokalnego ciągu komunikacyjnego, a dalej na półwyspie istniał przysiółek Bukowiec.
Z Matyt do nieistniejącego Bukowca prowadzi malownicza droga, przy której z jednej strony rosną brzozy, a z drugiej prześwituje woda. Na krańcu półwyspu działała przed wojną karczma i prom przez przesmyk pomiędzy Jeziorakiem a Jeziorem Płaskim. Przeprawa skracała drogę z Zalewa do Siemian o około 4,5 km - w epoce pojazdów konnych była to realna oszczędność czasu.
Prom obsługiwała rodzina Schmolmannów. Według lokalnych opracowań osobę na drugim brzegu przywoływano okrzykiem „Hol über!”, czyli prośbą o przeprawę. W latach 60. XX wieku Bukowiec został wysiedlony. Zostały ślady zabudowy, dawnego cmentarzyka i pamięć o miejscu, które później przeniknęło również do opowieści związanych ze Zbigniewem Nienackim.
W samych Matytach rozmieszczono 16 tablic opisujących historię wsi. Zachował się też duży głaz upamiętniający mieszkańców poległych w I wojnie światowej. To sprawia, że Matyty warto potraktować nie tylko jako punkt nad wodą, ale jako małą terenową lekcję historii północnego Jezioraka.
Girgajny - dwór jak włoska willa
XIX-wieczny dwór w Girgajnach wyróżnia się formą włoskiej willi. Projektował go Otto Ernst Glüer. Dawny majątek miał również spichlerz i zabudowania gospodarcze, a z położonego na wzniesieniu dworu widać było jezioro. To przykład miejsca, które pokazuje, jak gęsta była niegdyś sieć niewielkich majątków wokół Zalewa i Jezioraka.
Miłomłyn - zamek schowany pod późniejszą zabudową
W XIV wieku Krzyżacy zbudowali tu zamek przy brodzie na Liwie. Z czasem wokół rozwinęła się osada otoczona murami. Z samej warowni zostało niewiele, ale pod późniejszą zabudową zachowały się gotyckie piwnice, a przy kościele stoi dawna wieża obronna i fragmenty miejskich murów. To dobra ciekawostka dla tych, którzy Kanał Elbląski chcą połączyć z historią miasteczek na jego trasie.

Pozycja Iławska - bunkry, które miały chronić węzeł kolejowy
Latem 1939 r. na południe od Iławy powstał system niemieckich umocnień znany jako Deutsch Eylau Stellung. Obejmował bunkry bojowe, obetonowane stanowiska i zabezpieczenia ważnych szlaków komunikacyjnych. Część obiektów zachowała się w terenie, m.in. w okolicach wsi Karaś. Szczególnie ciekawy jest schron ukryty pod drewnianą szopą maskującą - rozwiązanie wyjątkowe w skali regionu.

Różnowo - pomnik z tablicą, która zmieniła znaczenie
W okolicznych wsiach zachowały się pomniki poległych z I wojny światowej. W Różnowie ciekawy jest nie tylko sam kamienny monument, ale także jego powojenna historia: pierwotną inskrypcję zastąpiono tablicą o zupełnie innym, politycznym znaczeniu. Na zachowanym postumencie widnieje późniejsza dedykacja „Bojownikom poległym w walce o Polskę Ludową”. Takie miejsca są materialnym zapisem kilku nakładających się epok.

Kamieniec - Pruski Wersal i trzy miesiące Napoleona
Pałac Finckensteinów powstał w latach 1716-1720 jako jedna z najbardziej reprezentacyjnych rezydencji dawnych Prus. Późnobarokowa bryła, francuski charakter założenia i rozmach całego majątku sprawiły, że nazywano go Pruskim Wersalem.
Od 1 kwietnia do 6 czerwca 1807 r. mieszkał tutaj Napoleon Bonaparte. Z Kamieńca kierował sprawami imperium podczas kampanii w Prusach Wschodnich, przyjmował dyplomatów i spotykał się z Marią Walewską. Przez kilka tygodni mała miejscowość naprawdę znalazła się w centrum europejskiej polityki.
Dziś zostały monumentalne mury, park i relikty rozległego zespołu. To miejsce warto oglądać nie tylko jako romantyczną ruinę, ale jako fragment większej historii regionu - część wyposażenia i barokowe rzeźby z Kamieńca trafiły do Iławy.
Szymbark - dziesięć wież nad leśnym jeziorem
Zamek kapituły pomezańskiej w Szymbarku powstawał od XIV wieku. Ostatecznie zbudowano dziesięć wież i baszt, każdą o innym kształcie. Skala murów i ogromny dziedziniec sprawiają, że nawet jako ruina zamek nadal wygląda bardziej jak małe warowne miasto niż pojedyncza budowla.
Przez wieki warownia zmieniała charakter: od siedziby duchownych wysokiej rangi, przez obiekt obronny, po reprezentacyjną rezydencję. Zamek należał później do rodu Finckensteinów i przetrwał w tej formie do 1945 r.
Na dziedzińcu kręcono sceny do filmu Król Olch z Johnem Malkovichem. Obecnie obiekt jest własnością prywatną. Zgodnie z aktualną informacją Gminy Iława dziedziniec nie jest dostępny, ale warto obejść ruiny z zewnątrz i zobaczyć dawny park oraz Jezioro Szymbarskie.
Wirtualne zwiedzanie
Zobacz dziedziniec i wieżę, nawet gdy brama jest zamknięta
Wirtualny przewodnik po zamku ma trasy spacerowe wokół murów oraz panoramy sferyczne pokazujące miejsca, do których obecnie nie można wejść podczas zwykłej wizyty.
Buczyniec - więcej niż pochylnia
Buczyniec kojarzy się przede wszystkim z Kanałem Elbląskim, ale starsze przewodniki zwracają uwagę także na zabudowę związaną z obsługą kanału. Były tu domy pracowników, popularna gospoda i schronisko dla żeglarzy oraz charakterystyczna szkoła nawiązująca formą do domów podcieniowych. Warto zejść z parkingu przy pochylni i spojrzeć również na samą wieś.
