Cud techniki

Kanał Elbląski.
Statek, który jedzie po trawie.

Pochylnie są najbardziej widowiskową częścią kanału, ale historia jest ciekawsza niż sam mechanizm. To opowieść o inżynierii Georga Jacoba Steenke i o tym, jak Adolf Tetzlaff pomógł zamienić dawny szlak transportowy w atrakcję turystyczną.

Statek przewożony na wózku po pochylni Buczyniec na Kanale Elbląskim
Wojciech Pędzich, CC BY 3.0, Wikimedia Commons

Najpierw najważniejsze

Jeziorak jest częścią tej samej drogi wodnej

Z perspektywy Siemian Kanał Elbląski nie jest odległą atrakcją „pod Elblągiem”. XIX-wieczny system połączył Jeziorak i Iławę z Miłomłynem, Ostródą, Elblągiem i dalej z Zalewem Wiślanym. Dlatego historia kanału jest także historią naszego jeziora.

Połączenie Elbląg-Miłomłyn-Iława uruchomiono w XIX wieku przede wszystkim z powodów gospodarczych: miało ułatwić wywóz drewna, płodów rolnych i innych towarów z głębi dawnego Oberlandu w stronę Elbląga. Dopiero później niezwykła technika sama stała się atrakcją.

5 pochylniBuczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie i Całuny.
4 śluzyMiłomłyn, Zielona, Mała Ruś i Ostróda.
99,5 m różnicy poziomówPochylnie pokonują ją na odcinku około 9 km między Buczyńcem a Jeleniami.
Jeziorak ↔ Zalew WiślanyTo jeden rozgałęziony system dróg wodnych, nie osobne światy.

Statek jedzie po trawie. Ale jak?

Najbardziej niezwykłe jest to, że mechanizm nadal pracuje według XIX-wiecznej zasady, a energię do poruszania wózków daje przede wszystkim spadek wody.

Każda pochylnia ma dwa równoległe tory. Statek wpływa na zanurzony wózek, po czym cały zestaw jest wyciągany z wody i jedzie po szynach przez ląd. Wózki są połączone stalowymi linami i poruszają się w przeciwnych kierunkach. Cztery pochylnie napędzają koła wodne, a w Całunach pracuje turbina.

Steenke wybrał suche pochylnie, bo zastąpienie ich śluzami wymagałoby ogromnych ilości wody. Według Wód Polskich zastosowane rozwiązanie zużywa około pięciu razy mniej wody niż system śluz potrzebny do pokonania tej samej różnicy poziomów.

Najlepszy moment

Sam widok torów i maszynowni jest ciekawy, ale dopiero przejazd statku pokazuje skalę pomysłu. Jeśli jedziesz bez rejsu, warto sprawdzić rozkład i trafić na moment, kiedy jednostka wjeżdża na wózek.

Oberland - czyli co właściwie?

Niemiecka nazwa kanału brzmiała Oberländischer Kanal. Oberland nie oznacza tu gór. To historyczna nazwa wyżej położonego kraju na południe i południowy wschód od nizin Elbląga, Żuław i jeziora Druzno.

W przybliżeniu chodzi o dzisiejsze okolice Iławy, Ostródy, Zalewa, Miłomłyna, Morąga i Pasłęka. Po sekularyzacji państwa zakonnego w 1525 r. Prusy Książęce dzieliły się m.in. na Prusy Górne - Oberland. Dzisiejsze określenie „Mazury Zachodnie” jest dużo nowszą nazwą turystyczną.

Dlatego dawne dokumenty mówią o jeziorach oberlandzkich, barkach oberlandzkich czy Kanale Oberlandzkim. To ten sam region, w którym leżą Siemiany i Jeziorak.

Prusowie, Prusy, Niemcy i Polska - proste wyjaśnienie →Dlaczego Siemiany mogły leżeć w Prusach, a jednocześnie mieć polskojęzycznych mieszkańców.

Steenke i problem prawie stu metrów

Najtrudniejszym zadaniem było sprowadzenie drogi wodnej z wysoko położonych jezior Oberlandu w stronę niskiego jeziora Druzno i Elbląga.

Georg Jacob Steenke, pruski inżynier urodzony w Królewcu w 1801 r., kierował projektem od pierwszej połowy XIX wieku. Budowę rozpoczęto w 1844 r. Gdy tradycyjne śluzy okazały się zbyt kosztowne i zbyt „wodożerne”, Steenke szukał innych rozwiązań. Po podróży do Stanów Zjednoczonych poznał m.in. rozwiązania Kanału Morrisa i rozwinął je na potrzeby Kanału Elbląskiego.

Cztery pierwsze pochylnie uruchomiono w XIX wieku; Całuny dołączono później, zastępując wcześniejszy układ śluz. Historyczny system działa do dziś, a Kanał Elbląski od 2011 r. ma status Pomnika Historii.

Statek przewożony na wózku po pochylni Buczyniec na Kanale Elbląskim
Pochylnia Buczyniec - statek na wózku. Fot. Wojciech Pędzich, CC BY 3.0, Wikimedia Commons. Źródło ↗

Od strony Jezioraka statek płynie… ponad jeziorem

Połączenie Jezioraka z główną osią Kanału Elbląskiego prowadzi przez Kanał Iławski. Jego najbardziej osobliwy fragment przecina Jezioro Karnickie po sztucznej grobli długości 484 m. Lustro Karnickiego leży niżej niż wody szlaku, więc zamiast budować dwie śluzy, usypano przez jezioro wał i jego środkiem poprowadzono kanał.

W efekcie łódź płynąca między Jeziorakiem a Miłomłynem przez kilkaset metrów znajduje się ponad wodą jeziora leżącego po obu stronach. „Statek po trawie” jest sławniejszy, ale „kanał nad jeziorem” równie dobrze pokazuje skalę tej XIX-wiecznej inwestycji.

Adolf Tetzlaff - człowiek z Siemian, który woził turystów po kanale

To fragment historii Kanału, który jest dla nas szczególnie ważny: jeden z pionierów turystycznej żeglugi urodził się właśnie w Siemianach.

Georg Jacob Steenke
Georg Jacob Steenke, fotografia XIX-wieczna, autor nieznany, domena publiczna. Wikimedia Commons ↗
Budowniczy

Georg Jacob Steenke

Zaprojektował system i rozwiązał problem niemal 100-metrowej różnicy poziomów.

Adolf Tetzlaff
Adolf Tetzlaff, fotografia archiwalna. Bildarchiv Ostpreußen ↗
Urodzony w Siemianach

Adolf Tetzlaff

Urodził się w 1888 r. w ówczesnym Schwalgendorfie. Najpierw pracował na jednostkach kanałowych, później stworzył własne przedsiębiorstwo. W 1912 r. rozpoczął przewozy turystyczne łodzią motorową Seerose - „Lilia Wodna”. W kolejnych latach rozbudowywał flotę, a po II wojnie światowej pomagał przy ponownym uruchomieniu kanału.

To dobra lokalna klamra: Kanał zbudowano dla gospodarki Oberlandu, ale już przed I wojną światową zaczął przyciągać ludzi dla samego krajobrazu i techniki. W tej przemianie ważną rolę odegrał człowiek z Siemian.

Zanim były jachty: bindugi, barki i tratwy

Dzisiejszy Jeziorak kojarzy się z żaglami. Dawniej był także miejscem ciężkiej pracy i częścią sieci transportowej Oberlandu.

Lokalne opracowania Kazimierza Skrodzkiego dokumentują flisactwo na jeziorach Ewingi i Jeziorak: bindugi, czyli miejsca składowania i wodowania drewna, oraz tratwy przemieszczane po jeziorach i kanałach. Kanał Elbląski otworzył dla takiego transportu drogę w stronę Elbląga.

W tej samej sieci istniały małe, dziś zapomniane odnogi, np. Kanał Międzychodzki wychodzący z Zatoki Rudnia na Jezioraku. To przypomnienie, że system wodny był kiedyś przede wszystkim infrastrukturą gospodarczą, a dopiero później stał się turystycznym zabytkiem.

Jak włączyć Kanał Elbląski do pobytu w Siemianach

Na pierwszy raz potraktowałbym Kanał jako osobną wycieczkę, a nie przystanek „po drodze”. Największe wrażenie robi kombinacja rejsu i obejrzenia mechanizmu z lądu.

Pierwszy raz: wszystkie pochylnieW sezonie są rejsy przez pięć pochylni, zwykle w wariancie Buczyniec-Elbląg lub odwrotnie. To około pół dnia i najlepszy sposób, żeby zobaczyć cały mechanizm w działaniu.
Z dzieckiem albo przy mniejszej ilości czasuW ofercie bywają krótsze odcinki obejmujące część pochylni. Są łatwiejsze do pogodzenia z dziecięcą cierpliwością i resztą dnia.
Bez rejsuJedź do Buczyńca. Można obejrzeć pochylnię z lądu, zobaczyć statek na wózku i zajrzeć do Izby Historii Kanału Elbląskiego.
Dla fanów całego szlakuW wybrane dni pojawiają się bardzo długie rejsy łączące Ostródę z Elblągiem. To już całodzienna wyprawa, a nie zwykła atrakcja.

Pełny rejs w stronę Elbląga ma jeszcze jeden atut: po technicznym spektaklu pochylni trasa prowadzi przez okolice jeziora Druzno, cennego obszaru ptasiego. To mocny kontrast - najpierw stal, liny i maszynownie, potem rozległe mokradła.

Rozkłady są sezonowe

Godziny, kierunki i długość dostępnych rejsów zmieniają się w trakcie sezonu. Nie planuj wycieczki na podstawie starego rozkładu - przed wyjazdem sprawdź aktualną ofertę armatora.

Baza w Siemianach

Zostań blisko Jezioraka.
A stąd ruszaj, kiedy masz ochotę.

Ten przewodnik powstał wokół miejsca, w którym sami lubimy być. Nasz domek jest 200 m od Jezioraka i 100 m od lasu - dobry na dni bez planu i jako punkt startowy do odkrywania okolicy.

Zadaszony taras domku w Siemianach
DomekSprawdź termin