Susz - plaża, średniowieczny układ miasta i małe muzeum z dużą historią
Z Siemian do Susza jedzie się po coś innego niż do Iławy. Jest spokojniej i bardziej lokalnie. Latem najłatwiej zacząć od plaży nad Jeziorem Suskim, dużego placu zabaw i promenady, a potem wejść kilka ulic w głąb miasta.

Susz wyrósł na początku XIV wieku jako Rosenberg. Historyczne centrum zaplanowano na niewielkim wzniesieniu w formie niemal kolistej, otoczonej murem i fosą. Do dziś układ starego miasta pozostaje czytelny, a nad zabudową góruje średniowieczny kościół św. Antoniego. Już w 1924 r. przy jeziorze urządzono promenadę i park, więc dzisiejsze rekreacyjne oblicze Susza ma dłuższą historię.
Jeśli lubisz lokalne historie, zajrzyj do Muzeum Regionalnego w dawnej synagodze przy ul. Wąskiej 5. Muzeum prowadzi Stowarzyszenie Galea i pokazuje historię miasta oraz okolicy, w tym dużą makietę dawnego Susza i materiały związane z pałacem Finckenstein w Kamieńcu. Godziny zwiedzania są ograniczone, dlatego warto sprawdzić je przed wyjazdem.
Susz od 1991 roku buduje jedną z najdłuższych i najbardziej rozpoznawalnych tradycji triathlonowych w Polsce. Zawody przyciągają co roku ponad tysiąc uczestników, a pływanie w Jeziorze Suskim, kolarska trasa przez okolicę i bieg ulicami miasta na jeden weekend całkowicie zmieniają jego rytm. Dlatego określenie „stolica polskiego triathlonu” nie jest tu pustym hasłem, lecz częścią lokalnej tożsamości.
W parku miejskim, na zachodnim brzegu jeziora, zachowały się czytelne formy ziemne dawnego grodziska. Oficjalne opracowania archeologiczne opisują kwadratowy majdan o boku około 31 m, ślady wałów i fos. Miejsce wyrasta ze starszej, pruskiej warstwy osadniczej, choć w średniowieczu wiązano je także z dworem kapituły pomezańskiej. To ciekawy kontrast: kilka minut od plaży można stanąć na reliktach miejsca znacznie starszego niż dzisiejsze miasto.
Susz ma też własny archeologiczny kontekst skarbów i znalezisk. Badania regionu obejmują m.in. stanowiska oraz depozyty monet z okolic gminy Susz, a lokalne muzeum i Stowarzyszenie Galea od lat dokumentują tę starszą warstwę historii. Dlatego spacer po Suszu warto potraktować szerzej niż tylko obejście rynku: jezioro, grodzisko, średniowieczny układ miasta, dawna synagoga i muzeum tworzą całkiem spójną opowieść.
Jeszcze starszą warstwę historii przypominają tajemnicze kamienne posągi zwane babami pruskimi. Jeden z nich stał nad Jeziorem Suskim, na granicy Susza i Nipkowa, i lokalnie nazywano go „Mnichem”. Rzeźba przedstawia męską postać z rogiem do picia i mieczem. Na przełomie XIX wieku została wywieziona do Gdańska. Drugi podobny posąg związany jest z rejonem Bronowa, Różnowa i Susza. Ich dokładna funkcja nadal jest dyskutowana - mogły przedstawiać przodków, zmarłych albo postacie o znaczeniu kultowym.
Leśna sensacja z przymrużeniem oka
Wielka Stopa w Suszu
Czy w lasach koło Susza naprawdę grasuje Wielka Stopa? Ten fantastyczny, humorystyczny mockument bawi się konwencją filmu dokumentalnego: są relacje „świadków”, tropy tajemniczego stworzenia i zupełnie poważne śledztwo prowadzone w bardzo niepoważnej sprawie. Przy okazji film pokazuje jeziora, lasy i sportowe oblicze gminy. To promocja regionu z pomysłem - lekka, autoironiczna i znacznie bardziej pamiętna niż zwykły zestaw pocztówkowych ujęć.

